wtorek, 24 lutego 2015

Amok & Wściekła krew


Lubię kryminały i zazwyczaj, po ich przeczytaniu, nie mam problemów z zaśnięciem. "Amok" jednak mnie dopadł. Nie mogłam zasnąć i intensywnie rozmyślałam o tym "a co by było gdyby..." Muszę przyznać, że opis brutalnych scen nie zrobił na mnie zbytnio wrażenia (może dlatego że postaci, które brały w nich udział były mi zupełnie obce i ich losy są wątkiem pobocznym). Fabuła... fabuła chwyciła mnie za serce jak tygrys swoją ofiarę za gardło. Tej nocy czytałam aż do napisu the end. Najbardziej przeraża mnie myśl, że gdyby owa syt. zaistniała w realnym świecie, nie różniłaby się niczym od tej opisanej w książce. Ludzie są jak zwierzęta.
Druga część zmusiła mnie do refleksji nad zombie. Co się z nimi dzieje, jak już wykończą wszystkich ludzi? Hmmm... macie jakieś pomysły? :)Ta część nie spędzała mi już snu z powiek. Niestety nie doszło do rozwiązania akcji. Zwykli czy Wściekli wygrają tę wojnę?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz